• Wpisów:844
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 12:38
  • Licznik odwiedzin:36 243 / 3496 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Ludzie, zatykajcie uszy! Ola zaczyna próby.
 

 
To się nazywa szczerość. Potrafisz wszystko sp... tzn. zepsuć. Już było nawet dobrze, ale oczywiście ty nigdy nie oszczędzasz tego typu uwag. Który to już raz muszę wybaczać coś takiego? Eh.... -.-
 

 
Z czasem to wszystko nabiera innego znaczenia, jakby ma sens. Teoretycznie jest niezbyt ciekawe, ale jak się to wszystko wyprostuje, może uda mi się kilka rzeczy poprawić. Przynajmniej mam taką nadzieję. A co do szkoły: oceny takie tam nie ma porywu, ale jest dobrze. Nie wiem czy iść w końcu na ten bal, czy nie. Nie mogę się zdecydować, choć zostało niewiele czasu. Niby wpłaciłam już pieniądze, ale nie wiem. Teraz muszę jakoś stworzyć dwie prace na angielski. Koncepcji brak, ale trzeba, bo znowu się będzie czepiała, a jakoś nie mam ochoty jej słuchać. Dzisiejsza religia - niezapomniana. Niektórzy ludzie potrafią mnie wyprowadzić z równowagi. Swoją drogą to po prostu nie znają swoich kompetencji. Kompletna porażka, ale może przynajmniej jej ulżyło. -.- Mniejsza z tym.
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Coraz ciekawej... Wcale mi się to nie podoba. Wszystko jednocześnie. Trochę mnie to przerasta. Nie lubię takich sytuacji, beznadziejnej niepewności o przyszłe wydarzenia. Zapowiada się mega samotny wieczór i noc, i chyba rano też. Trzeba czekać. Czas pokaże.
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Historia lubi się powtarzać. Ewidentnie od rana wisiało coś w powietrzu i nie chodzi tu o deszcz.. Oczywiste, bo przecież nie może być normalnie. Mnóstwo chorych sytuacji, których nie rozumiem do tej pory. Zachowanie niektórych jest wręcz rozbrajające. Wszystko się komplikuje. A z takich mniej prywatnych spraw to jestem coraz mniej zadowolona z butów. W sklepie wydawały się ładniejsze, wygodniejsze i jakieś takie inne. Cóż, może po prostu mam jakieś zaburzenia wzrokowe, co byłoby wytłumaczeniem dla wczorajszej sytuacji. Nie zdawałam sobie sprawy, że ktoś, kto powinien być ważny, może stać się szarym człowiekiem podążającym za tłumem. W sumie to dobrze. Już nie wspominam tak często, nie zadręczam się myślami w stylu: "co by było gdyby... " i ogólnie przechodzę nad tym do porządku dziennego. Z upływem czasu przestało mnie to przytłaczać. Trzeba jakoś iść do przodu, bo akurat do tego rozdziału z mojej przeszłości jakoś nie mam ochoty wracać. Jest jak jest.
  • awatar .antypatia.: @zamknijsię: Ktoś ma ewidentnie problemy z psychiką.. Nawet nie wiem, o kogo może chodzić.
  • awatar zamknijsię: @kościelny: wtf?
  • awatar Gość: czemu zapominasz o swoim chłopaku przecierz się spotykacie a ty nic o tym nie powiedziałas
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Rano byłam u lekarza. Nie powiedział mi nic nowego, ale mama się uparła i trzeba było się przejść. Dał mi jakieś tabletki i krople do oczu. Później pojechałam na zakupy. Teoretycznie idę na bal, a praktycznie to jeszcze się nie zdecydowałam. Na szczęście nie wkręcili mnie w przedstawienie, więc nie mam obowiązku pojawienia się na nim. Biorąc pod uwagę to, jak wyglądam w tej sukience, moja obecność na tego typu imprezie jest raczej niewskazana. Na wieszaku sukienka wyglądała lepiej. Pozytywem na dzisiaj jest fakt, że Młodego już nie ma i wróci późno lub jutro. Lubię to! Dzięki temu nie muszę słuchać jego głupich i jakby dwuznacznych pytań. Znowu zrobił się wścibski, co działa mi na nerwy. Na swoje szczęście unikam rozmów z nim, więc nie muszę szukać wymijających odpowiedzi. Poza tym czuję się znacznie lepiej i mam już pewne plany na nadchodzące dni. Nie mam ochoty po raz kolejny zastanawiać się, czemu niektóre rzeczy zmieniają się na źle - po raz kolejny zresztą..
  • awatar Kąśliwa Żaba: zastanów się jeszcze z tą sukienką, bo często jest tak, że narzekamy na swój wygląd w nich mimo tego, że tak naprawdę wyglądamy dobrze :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
No i wrócił.. Dziwne, tak wcześnie?
 

 
Nadal jestem chora, ale jakoś daję radę. Od wczoraj zauważyłam, że niektórzy tylko udają "przyjaciół" i są mili do czasu, zapominając o zdrowym rozsądku i logice. W sumie nie jestem zbyt zaskoczona. W szkole praktycznie nie mam co robić. Raczej już nie wyprostuję niektórych sytuacji, chociaż nadal nie jestem pewna, czy tak naprawdę bym chciała. Powinnam się położyć, ale pani K. kazała sprawdzić, czy podanie zostało przyjęte. Nie rozumiem, dlaczego miałoby być inaczej, ale ok. Jeszcze tylko jakieś 3 tygodnie i koniec. Już sobie wyobrażam swoją radość 29 czerwca.


Tak na marginesie - Czy ktoś jest równie odważny jak szanowny Anonimek i ma w swojej psychice urojenia dotyczące mojej osoby? Jeśli tak, zapraszam, ale może tym razem nieco odwagi. Nie wiem, komu mam być wdzięczna za tak cenne wnioski na mój temat. Chyba powinnam kupić kwiaty czy coś.. W końcu niektórzy wiedzą o mnie więcej niż ja sama, prawda...
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
*Jutro = to będzie katastrofa!*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

xola160
 
pokonajsiebie
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

pokonajsiebie
 
xola160
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

xola160
 
pokonajsiebie
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych